Cała prawda o filtrach przeciwsłonecznych.

Cała prawda o filtrach przeciwsłonecznych.

Dermokosmetyki na lato, bo tak należy określać nowoczesne produkty ochraniające skórę przed zgubnym wpływem promieniowania UVA, UVB i UVC, mają już nie tylko funkcję blokującą, ale również regenerującą, odżywczą i antyoksydacyjną. Lekkie konsystencje, doskonała wchłanialność i brak efektu bielenia stały się zaletami niezbędnymi w dobrym kremie przeciwsłonecznym. 

1. Czy ochrona 50+ jest najlepsza? Niekoniecznie.

Pamiętajmy, że wyższy wskaźnik SPF nie odpowiada proporcjonalnie zwielokrotnionej ochronie. I tak krem z filtrem SPF 15 zatrzymuje 93% promieni UV, natomiast SPF 30 - 97% czyli niewiele więcej, dlatego warto sięgać po produkty z niższym filtrem, gdyż często są wygodniejsze w aplikacji, a czegoś takiego jak 100% ochrona jeszcze nie wynaleziono (chyba, że zamkniecie się w 4 ścianach, zgasicie światła, zasłonicie zasłony i wyłączycie wszelkie urządzenia elektroniczne).

2. Lepsze są filtry fizyczne czy chemiczne? To zależy.

Fitry fizyczne (mineralne) działają natychmiast po nałożeniu, odbijają promienie i nie pozwalają im dotrzeć do głębszych warstw skóry. Nie wchłaniają się i nie alergizują. Są więc znacznie lepsze dla skór wrażliwych, bardzo jasnych z rozszerzonymi naczyniami włosowatymi i skłonnością do rumienia, ale ... bielą i trudniej się nakładają.

Tymczasem filtry chemiczne wchodzą w reakcję ze skórą, co może skutkować zmianami w jej strukturach. Nie zbadano jeszcze jakie skutki uboczne mogą się z tym wiązać, ale podejrzewa się nawet zmiany w komórkowym DNA, a to zawsze brzmi groźnie. Są bardziej komfortowe w stosowaniu, nie pozostawiają efektu białej skóry, ale też nie chronią przed promieniami UVC, które rozgrzewają skórę i uszkadzają komórki. Zaczynają działać dopiero po 20 minutach od nałożenia.

3. Co to jest promieniowanie IR? 

To wiązka promieni podczerwonych emitowanych np. przez komputery. Uważa się nawet, że są bardziej szkodliwe od promieni UV i wywołują szereg zmian w warstwie podstawnej, gdzie odbywają się procesy namnażania komórek skóry i pobudzania procesu melanogenezy (tworzenia barwnika). Poza tym osłabiają możliwości samoobrony przed uszkodzeniem białek, lipidów i stresem oksydacyjnym.

4. Komu słońce szkodzi najbardziej?

Oczywiście bladym i delikatnym, ale również wszystkim, którzy maja kłopoty z krążeniem, niskie ciśnienie, kłopoty z wątrobą i skarżą się na suchość skóry. I nie poddawajmy się złudzeniu, że gdy jesteśmy opaleni to nie widać na skórze plam, trądziku czy popekanych naczynek, a skóra jakby mniej sie przetłuszcza. Wszystko to wróci z jeszcze większą intensywnością i będzie trudniejsze do wyleczenia, jeżeli takie skóry będziemy opalać.

I nie wykręcajmy się witaminą D3, jako niezbędną dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Wyprodukujemy ją po zaledwie 15 minutach spaceru z odkrytymi ramionami.